poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Rozdział 2

Obudziło mnie szturchanie w ramię od razu otwarłam oczy okazało się że lądujemy i mam zapiąć pasy . Gdy wyszliśmy od razu zrobiło mi się zimno zapomniałam że w londynie jest wiecznie zimno.
Idę do łazienki czekaj na mnie pod wyjściem - powiedziałam do taty
Dobrze tylko nie długo - powiedział i poszedł
Poszłam do łazienki i obmyłam twarz wtedy zauważyłam w lustrze twarz jakiegoś bruneta w loczkach który się na mnie patrzył i uśmiechał
Mogę w czymś pomóc - odpowiedziałam podirytowana jego spojrzeniem. Bez słowa podeszedł do mnie że teraz stykaliśmy się nosami . Wystraszyłam się gdy podniósł rękę lecz on tylko podniósł mnie na swoje ramie i wyniósł tylnim wyjściem łazienki.Cholera tylko on właśnie mnie uprowadza. Zaczełam kopać i krzyczeć żeby mnie odstawił lecz on tylko udeżył mnie mocno w twarz że zemdlałam.
Niewiem ile czasu ale zaczełam sie budzić. Otworzyłam pierwsze oko i zaraz drugie zauważyłam że byłam w jakimś dużym i ładnym pokoju.Do cholery gdzie ja jestem . To było pierwsze co pomyślałam .Nagle usłyszałam otwieranie sie drzwi zamknęłam oczy i udawałam że śpię. Ktoś wszedł do pokoju i usiadł na łóżku. Nagle poczułam jakąś ręke na twarzy z odruchu otworzyłam oczy . Zauważyłam że koło mnie siedzi ten sam brunet co mnie porwał . Wystraszyłam się strzepnełam jego rękę
Gdzie jestem i kim ty do cholery jesteś ?? - zapytałam na jednym wydechu
Kochanie nie tak szybko jestem Harry i jesteś w moim domu - powiedział z tą z swoją seksowną chrypką czekaj zaraz czy ja powiedziałam seksowną ?? Bleeeee odwołuję to
Co ja tu robię - zapytałam ponownie
Nie mam kogo pieprzyć to porwałem ciebie. Te słowa wywołały u mnie strach . Bez zastanowienia uderzyłam go z liścia w twarz . Złapał sie za policzek i popatrzył na mnie . Widziałam w jego otrzach zdenerwowanie. Złapał mnie za ręce i przywarł do łóżka. Uderzył mnie w twarz po policzkach poleciały mi łzy bałam się i to bardzo.Następne uderzenie zadał mi w brzuch dławiłam się łzami
Spokojnie kochanie to dopiero początek nie mam zamiaru cię pieprzyć tylko żartowałem po prostu trochę cię pomaltretuje a potem zabije - powiedział ze śmiechem
Te słowa sparaliżowały mnie czy ja mam umżeć w tym wieku ?? To za szybko nie spełnię swoich marzeń już nigdy już nigdy nie spotkam mojego taty już nigdy nie zaśpiewam ani nie zagram . To koniec po co ja wtedy szłam do łazienki teraz bym pewnie siedziała w moim nowym domu i pokoju . Harry dalej sie na mnie patrzył i uśmiechał kpiąco . Chciałam go udeżyć ale wiedziałam że by mi oddał.
Jeszcze się zobaczymy - powiedział Harry a następnie wyszedł. Zostałam sama z moimi myślami. Na polu było ciemno może ucieknę przez okno . Podeszłam do okna ale okazało się że jest ono zatrzaśnięte i nie da się otworzyć. Co do fucka . Przemyślał wszystko idiota. Poszłam spowrotem do łóżka . Co ja będę tu robiła a nowłaśnie jutro już pewnie nie będę miała na nic siły bo będę tak pobita. Pewnie umrę zgłodu bo nic mi nie da jeść . Muszę jakoś ucieć nie wiem jak ale muszę chcę jeszcze żyć.

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna